Dzwoni jegomość do akademika:
- Czy można z Maryśką?
- Z nimi wszystkimi można.
MAŁE RZECZY, DOBRY DZIEŃ
Kawały 18+.
Trochę śmiechu i dystansu. Treści przeznaczone dla dorosłych.
423 wpisów · Strona 3 z 43
- Panie doktorze, czy mogę już rozmawiać z córką na temat seksu?
- A ile córka ma lat?
- Szesnaście
- To niech pani porozmawia. Może się pani od niej wiele nauczyć!
Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini, a podobno miała dziewczyna warunki. Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi jedynkę!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił
ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
Hrabia pojechał w zimie na polowanie. Wraca, a tu przed dworem wielki napis: WITAJ HRABIO, wysikany w śniegu.
Hrabia: Janie, dziękuję za powitanie.
Jan :Proszę bardzo.
Hrabia:...Hm, Janie, ty nie umiesz przecież pisać!
Jan: Pióro hrabina trzymała.
Hrabia ma jechać na wojnę.
Hrabia: Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
Jan: Dobrze, hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan.
Jan: Hrabio, nie pasuje!
Studentka akademii medycznej zdawała egzamin z układu kostnego. Profesor podał jej miednicę i poprosił o zidentyfikowanie płci dawnego właściciela.
Po namyśle dziewczyna mówi:
- To był mężczyzna.
- A dlaczego Pani tak uważa?
- Bo tutaj był kiedyś członek.
- Oj był, i to wiele razy.
W ZOO przed wybiegiem dla małp stoi szkolna wycieczka. W pewnym momencie dwie małpy zaczynają się dość podejrzanie zachowywać. Dzieci za nic nie dają się odciągnąć od kraty, więc zdesperowana i zarumieniona nauczycielka zwraca się do przechodzącego dozorcy:
- Niech pan coś zrobi z tymi małpami tu są dzieci, może by im tak dać kawałek biszkopta!?!
Na to dozorca:
- A pani za kawałek biszkopta by przestała?
- Panie doktorze, mam już osiemdziesiąt lat i wciąż uganiam się za spódniczkami!
- No to gratuluję panu!
- Ale ja nie pamiętam po co to robię...
- Nie boi się tak pani sama chodzić po lesie? - Pyta gajowy
napotkaną dziewczynę. Po czym ostrzega: - Jeszcze panią ktoś zgwałci!
Na to dziewczę uśmiecha się figlarnie i odpowiada:
- Jeśli byłby pan taki miły to ja bym już dalej nie szła...
Pewnemu facetowi podczas delegacji w mieście Łodzi (a było to przed wojną) zepsuł się zegarek. Zaczął szukać zegarmistrza. Chodzi, chodzi, patrzy a tu na jednej z wystaw stoi zegar. Wchodzi do środka i mówi, że chciałby naprawić
zegarek. A na to facet, który był w środku:
-Panie, przecież tu nie jest zegarmistrz!
-No to co tu jest?
-Burdel!
-To dlaczego na wystawie stoi zegar?
-A co miałem wystawić?