Hej

Jestem twórcą tej prywatnej strony internetowej. Znajdziesz mnie pod pseudonimem Pipek. Jestem związany z miejscowością Obrzycko - to tutaj się urodziłem i nadal mieszkam. Od pewnego czasu nurtowała mnie myśl o posiadaniu własnej strony internetowej. Ciekawość oraz chęć nauki skłoniły mnie do tego kroku. Teraz mogę cieszyć się posiadaniem uniwersalnego adresu online i strony. Życzę miłego wieczoru.

Bierz od świata to, co ci daje, ale nie domagaj się tego, czego ci dać nie chce. Natomiast prosić możesz zawsze.
Ali Ibn Abi Talib

Wykryte Twoje dane:
Adres IP: 216.73.217.113
Host: 216.73.217.113
Data: 20:12:27 27-08-26

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj?! Jesteś nienormalny.
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko \"laska\", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam Ci że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest ku***a 3 rano!

Kolejka w aptece. Obok starszego faceta stoi malutki chłopczyk. Facet podchodzi do okienka i mówi:
- Poproszę paczkę dobrych prezerwatyw, mogą być te w niebieskim pudełku.
Na to chłopczyk:
- Tych niech pan nie bierze!
A facet:
- Dlaczego?
A chłopczyk:
- Bo one spadają....

Ksiądz spowiada w konfesjonale. Przychodzi pierwszy grzesznik i mówi:
- Piłem, paliłem i konia waliłem.
Ksiądz policzył coś u siebie na komputerze i powiedział:
- 5 paciorków.
Przychodzi drugi grzesznik i mówi:
- Piłem, paliłem i konia waliłem.
Ksiądz znowu policzył i powiedział:
- 10 paciorków.
Z 3 i 4 grzesznikiem było tak samo.
W końcu przychodzi kolejny grzesznik i mówi:
- Piłem i paliłem.
A ksiądz na to:
- Idź jeszcze konia zwal, bo ułamki wychodzą!

<< Poprzedni Następny >>